Z żalem dziś żegnam go.
Miejsce da nowym dniom "
Czerwone Gitary
Kolejny rok dobiega końca. Powinnam cieszyć się? Nie trwam, bo nie zapadłam na śmiertelną chorobę.?, Bo cieszę się każdą chwilą życia? Nigdy nie zrozumię tego fenomenu ludzkiego jak zbiorowa radość starzenia się a teraz w szczególności. Przeciez nie o starzenie chodzi ! Nowy rok napawa nadzieją na lepsze życie, spełnienie zawiedzionych nadziei. To zawsze duży krok w postępie cywilizacyjnym.Może ludzie polecą na Marsa?, Może lekarstwo na raka będzie? Po dłuższym zastanowieniu, jednak nie, nie cieszę się.
Takie tam sobie piszę.
OdpowiedzUsuńZawsze co roku o północy,gdy składamy sobie życzenia ja płaczę.Łzy lecą mi jak grochu.I tu się zastanawiam już kilkanaście lat.Czy są to łzy szczęścia, bo idzie coś nowego, może lepszego,ciekawszego, czy łzy smutku, że odchodzi stary rok,zły, smutny,nijaki. A może wszystko jest na odwrót. Smutam się, bo idzie coś nowego, nieznanego,tajemniczego,a może radość, bo odchodzi w przeszłość to co już było? Zagadka,której chyba nigdy nie odgadnę.
OdpowiedzUsuńSamych dobrych i pozytywnych myśli życzę na ten nowy 2017. ASik.